Dlaczego jeżdżę na Uberze

By | Marzec 20, 2016

uber_city

Zacząłem jeździć jako kierowca Ubera w lipcu 2015 r., niedługo po tym, jak zmieniłem auto. Świetny zakup, droga do i z pracy nie pozwalała się nacieszyć, byłem wtedy bardzo zadowolonym klientem Ubera – pojeżdżę. „Zajawka” autem pewnie minie po miesiącu-dwóch, myślałem. Nie minęła, a dodatkowo okazało się, że Uber sam w sobie nieźle wciąga. Więc jeżdżę. Dlaczego?

TL;DR: właściwie da się to zamknąć w czterech punktach – Uber to dla mnie świetna zabawa bo:

  • lubię ludzi,
  • kocham to miasto,
  • uwielbiam prowadzić,
  • mam fajne auto 😉

A kasa?

Uber jest dla mnie hobby, z wyżej wymienionych powodów. Dlatego też finanse nie pojawiają się na tej liście. Bywały miesiące, że dopłacałem do tej działalności. Przejeździłem za 50 zł, a księgowa i ZUS (na szczęście tylko zdrowotny) to prawie 500 zł. Od początku robię to legalnie, mam pod to działalność, byłem nawet w Wydziale Licencji i Transportu Drogowego, gdzie usłyszałem, że nie potrzebuję licencji do jeżdżenia jako kierowca Ubera.

Praca na etacie i życie osobiste nie pozostawiają wiele czasu na przyjemności, do jakich zaliczam Ubera, a biorąc pod uwagę, że jako hobby ma nie kolidować z innymi, czasu online spędzam zdecydowanie za mało, żeby móc to traktować jako źródło poważnych pieniędzy. Noworoczne postanowienie, żeby nie mieć poczucia, że dopłacam do tej zabawy, czyli wyjeździć min. 1000 zł (po prowizji Ubera), na razie udaje się spełniać.

Auto

Zacząłem jeździć, jak pisałem, bo był to dobry pretekst do niebezsensownej jazdy autem, a auto cieszyło tak, że zdarzało się jeździć, żeby pojeździć.

Tego punktu nie będę rozwijał, marki i modelu na tym blogu nie podaję, chcę być w miarę możliwości anonimowy. Auto jest luksusowe, robi mi większość roboty, jeśli chodzi o oceny pasażerów. Łącznie z pytaniami: czy za takie auto jest dopłata (nie, w Polsce nie ma niestety usługi Uber Black, ale może pojawi się UberSelect) i czy mi nie szkoda auta (nie, szkoda by mi było go nie używać).

Jazda

Samochód komfortowy, a ja do tego uwielbiam prowadzić. Cóż dodać… W życiu nie dostałem mandatu, mimo że noga często ciąży, stłuczki dwie – jedna z mojej winy, miesiąc po otrzymaniu prawa jazdy, w korku, telefon, zamieszanie, zagapienie; druga – nie z mojej, gość przytarł mi bok, nie zauważywszy przy zmianie pasa. Żadnego kontaktu z policją jako kierowca (no, jeden, ale gładko poszło). W tym miejscu szczególne podziękowania należą się Yanosikowi 🙂

Lubię jeździć, dobrze mi to wychodzi (hehe, kto tak nie powie?), korzystam z każdej okazji, a w dodatku – co już rzadsze – bardzo lubię jeździć po Warszawie!

Miasto

Kocham Warszawę i dobrze ją znam. Kiedyś napisałbym, że świetnie, ale na Uberze poznaję na wylot, przejeżdżam stopniowo każdą najmniejszą nawet uliczkę, miasto się wyraźnie zmniejsza (wpis o zmieniającej się percepcji miasta już w szkicach).

W ruchu miejskim zawsze czułem się dobrze, nigdy to mnie nie stresowało. Jazda na Uberze dodaje pewności w miejskiej partyzantce ulicznej i jeszcze bardziej czuję się jak u siebie w każdym punkcie tego miasta.

Ludzie

Przewijają się ciągle tu na blogu i w innych miejscach. Większość przejazdów to po prostu interesujące spotkania z fajnymi ludźmi. O niebezpiecznych sytuacjach nawet nie myślę. Przez te 9 miesięcy jeżdżenia nie zdarzyła mi się żadna niemiła, niekulturalna sytuacja. Najgorsze co się zdarza – jak się czasem śmieję – to pasażerowie zaszywający się w smartfonach. Zwykle sam tak mam i jestem z tym jak najbardziej ok, ale uberowe obcowanie z ludźmi jest dużą częścią tej przyjemności, stąd na siłę „najgorsze co się zdarza” 🙂

i wiele innych…

To podstawy, temat do rozwinięcia. Czas na Uberze jest np. czasem odcięcia od mediów elektronicznych, co bardzo sobie cenię – czytam wtedy książki. Sam Uber natomiast mocno wciąga, że wspomnę tylko o „one more game syndrome”. Jeszcze do tego wrócimy 🙂

Category: o

12 thoughts on “Dlaczego jeżdżę na Uberze

  1. Luke

    Ale jeżdżąc w uberze przecież zużywa się samochód. On jest niezniszczalny? Jak się zepsuje to przecież będziesz musiał dużo dołożyć do interesu, ma to sens? Oczywiście olej czy opony szybciej, no i auto przez te dodatkowe kilometry traci wartość. Przemyśl to dobrze.
    Z ciekawości, pod jakim kodem pkd masz działalność? Taksówka?
    A w tym wydziale na serio tak Ci powiedzieli? Bo jeśli tak to źle Ci powiedzieli. Ustawa o transporcie drogowym jest bezwzględna w tej kwestii i policję czy itd nie będzie interesowało co ktoś powiedział.
    Tu np. masz artykuł http://stooq.pl/n/?f=1030041
    No i dlaczego nie zostałeś po prostu taksówkarzem, tylko jakimś uberem? Prowizji by Ci takie wielkiej nie zabierali, a hobby byś spełniał tak samo.

    Reply
    1. Uber Driver Post author

      Wolę jeździć samochodem i się nim cieszyć, niżby miał stać. Stać mnie było na jego zakup, stać mnie też na jego zużywanie..

      PKD podawałem już na blogu, inny transport. Tak, na serio mi tak powiedzieli. Podaj proszę informacje o jakimś ukaranym kierowcy Ubera? Prób i zatrzymań było wiele, ale ŻADEN nie został za to ukarany ani przez ITD, ani policję. Dzięki za podesłanie bezsensownego tekstu pisanego na zamówienie taksówkarzy. Nic nie wnosi.

      Dlaczego nie zostałem taksówkarzem? Cóż, czy po ostatnich wydarzeniach i wszystkim co rozlało się po internecie trzeba tłumaczyć, dlaczego nie chce się dołączyć do bandytów, oszustów i kanciarzy? Uber to po prostu inna usługa, inne doświadczenie w każdym wymiarze, zarówno dla klienta, jak i pasażera. A dodatkowo mam zbyt fajne auto, żeby zasyfiać je jakimiś naklejkami.

      Reply
  2. Roger

    Zgadzam się z uber driver,0 naklejek,fajne auto,mam to samo podejście,zresztą auto na gwarancji 5 lat i nowe autko i cały czas na siebie pracuję czyli kosztuje raz w roku servis i tyle.

    Reply
  3. Paweł

    Właśnie chcę zacząć pracę na samochodzie firmowym , czy mogę pracę w UBER traktować jako jedyne żródło dochodu ?
    Napisz proszę jakie są faktyczne zarobki.
    Pozdrawiam
    Paweł

    Reply
    1. Uber Driver Post author

      Zarobki są uzależnione od poświęconego czasu, wiedzy i doświadczenia, znajomości miasta i klientów oraz – w największym stopniu – od szczęścia i algorytmów Ubera. Tak, Uber może być jedynym źródłem dochodu. Faktyczne zarobki natomiast są nie do oszacowania na poziomie ogólnym.

      Reply
    2. K

      Hej. Zarobki różnie. Zależa od ilości klientow czyt. czynnika dynamicznego, największy ruch: weekendy, duze koncerty lub imprezy masowe na mieście. Jeśli będziesz miał szczęście to przez całą noc zarobisz 300-350zl. Gdy studenci wrócą do miast to moze trochę więcej.

      Reply
  4. K88

    Hej,

    Fajnie piszecie, ale macie jakieś informację jak się bronić w przypadku gdy policja lub itd zatrzyma? Sprawia trafia do sądu czy odbywa się na zasadzie mandatu?
    Powiedzcie coś więcej jeśli wiecie, bo ostatnio widziałem kilka wpisów na fb i zacząłem się zastanawiać nad tym czy jeszcze jeździć, bo mam pewne obawy.

    Pozdrawiam
    K

    Reply
      1. K88

        Jaki pluton? Zgarniają Cię do paki na 24h? Jestem przerażony po Twoim komentarzu. Obawiam się że nie będę jeździł ale to chyba Tobie na rękę?

        Reply
        1. Uber Driver Post author

          Jeśli masz obawy, lęki lub paranoje, to nie jest praca dla Ciebie 🙂 Ja nie robię nic złego, więc nie boję się ani policji ani taksówkarzy i bawią mnie zestresowani kierowcy lub kandydaci na nich 😉

          Reply
          1. K88

            Masz rację ja też mam zdanie że nie robię nic złego. Nigdy nie panikuje i nie boję się policji. Najbardziej tylko mnie drażni to że pytając o to jak się bronić przed policją czyt. „jakim paragrafem się poslugiwac” ktoś odpisuje że jeśli się boisz to nie jezdzij.

  5. Mił

    Witam 🙂

    Jestem studentem z trójmiasta. Posiadam własne auto (rocznik 2007). Zdarzają się dni, że mam sporo wolnego czasu. Pomyślałem, że Uber to ciekawa forma na jego wypełnienie. I nie chodzi tu tylko o zarobek. Bardzo lubię jeździć, dodatkowo mógłbym poznać ciekawych ludzi.
    Wszystkie warunki Ubera spełniam, oprócz działalności gospodarczej. W związku z tym mam pytanie.
    Mój tata ma firmę. Czy jest możliwe, żebym został w niej zatrudniony (choćby na 1/8 etatu) i jeździł na uberze? Czy wymagane jest, aby być jej właścicielem?

    Pozdrawiam

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *