Uber. Na dobry początek

By | Styczeń 22, 2016

Witam w tym miejscu w sieci. To pierwszy wpis, więc nie wiem, jak się to wszystko potoczy…
Dlaczego zacząłem jeździć na Uberze?

uber quo vadis

Pracuję w „nowych mediach” i o Uberze słyszałem dużo wcześniej, niż trafił do Polski. Kiedy to się stało, z przyjemnością przetestowałem jako pasażer. Dzisiaj z klasycznych taksówek korzystam tylko w przypadku przejazdów służbowych.

Jakiś czas później zmieniłem auto. Okazyjnie kupiony samochód sprawiał mi taką frajdę z korzystania, że musiałem wymyślić coś, żeby częściej nim jeździć. Uber wygrał m.in. z wyprowadzką poza miasto. Zajawka autem miała minąć po miesiącu – dwóch, ale nie minęła, a dodatkowo okazało się, że Uber sam w sobie jest co najmniej równie wciągający, więc jeżdżę. Hobbystycznie, po pracy etatowej, starając się nie robić tego kosztem innych przyjemności. Tak, przyjemności, bo tak właśnie podchodzę do Ubera, jeżdżę dla frajdy, w niektórych miesiącach nawet dokładając do tego (w końcu za hobby zwykle się płaci), ponieważ od początku robię to legalnie, płacąc podatki, ZUSy i ponosząc inne koszta prowadzenia tej działalności (np. księgowa).

„To pierwszy wpis, więc nie wiem, jak się to wszystko potoczy”… Wrzucam ten wpis, żeby pomysł na tego bloga nie wisiał tylko w powietrzu, żeby był motywator, ale nic nie mogę obiecać. Żyję, pracuję, mam hobby (np. ubera) i odpoczywam. Grafik mocno napięty, ale liczę na to, że znajdę czas na aktualizacje, bo jest o czym pisać 🙂

Zapraszam do obserwowania!

Category: o

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *