Pierwsza maksymalna kara dla kierowcy Ubera

By | Listopad 6, 2016

Jak donosi wrocławska Wyborcza, sąd we Wrocławiu ukarał pierwszego kierowcę Ubera maksymalną karą grzywny, wynoszącą 10 tys. zł. Do tej pory zapadały wyroki symboliczne (w Krakowie – grzywny rzędu 500 zł) i wydawało się, że niezależne sądy widzą absurdalność prawa nienadążającego za nową rzeczywistością, jednak nie mogąc nie ukarać za złamanie kulawego prawa nakładały niskie kary. Jak widać, tym razem trafiło na mniej postępowego sędziego, żeby nie napisać, że związanego ze środowiskiem taksówkarskim.

sąd: kara dla kierowcy Ubera

Jak widać, najwięcej problemów kierowcy Ubera mają w mniejszych miastach (bez urazy). W Warszawie, gdzie skala zjawiska jest największa, nie zapadł chyba jeszcze żaden wyrok skazujący. W miastach typu Kraków i Wrocław, gdzie wszyscy wszystkich znają, a firmy taksówkarskie są mocno zakorzenione w lokalnych społecznościach, siłą rzeczy działania lobbyingowe taksówkarzy mają dużo większą moc przeciwko „obcej tkance”, jaką jest amerykańska firma i jeżdżący dla niej polscy kierowcy.

Cóż, pozostaje czekać na jak najszybsze, sensowne zmiany w prawie. Do tego czasu niestety ryzyko związane z tym, że Uber swoją nowoczesnością wyprzedza obowiązującą od lat 90. ustawę, będzie istniało. Na szczęście Uber deklaruje pokrywanie kosztów, w razie problemów (i gdyby było inaczej, wśród kierowców ta informacja na pewno rozeszła by się bardzo szybko).

Więc bez większych obaw, idę dalej pojeździć, weekend był całkiem niezły, pora zakończyć go miłym akcentem 🙂

4 thoughts on “Pierwsza maksymalna kara dla kierowcy Ubera

  1. Ola

    Gdzie jest napisane, że Uber deklaruje pokrywanie kosztów?
    W umowie z kierowcami są tylko wyliczane kolejne punkty, że za wszystko odpowiada kierowca.
    Pytam bo zastanawiam się czy zacząć przygodę jako kierowca Ubera i wątek tych kar mnie skutecznie odstrasza…

    Reply
    1. Uber Driver Post author

      Uber składa takie deklaracje, oficjalnie nie może tego zapisać, ale wywiązuje się ze zobowiązań według informacji od kolegów z innych miast, bo w Warszawie na razie nie było takich wyroków.

      Reply
      1. Ola

        To jeszcze jedno pytanie – jeśli zrobiłabym licencję na taxi to czy jazda Uberem staje się całkiem legalna? (przy założeniu że wożę kasę fiskalną w aucie i wystawiam paragony?)

        Reply
        1. Uber Driver Post author

          jazda na licencji wiąże się z dodatkowymi wymaganiami, m.in. musisz mieć koguta, obklejony samochód, czy cennik na szybie, więc licencja nic Ci de facto nie da, Uber na razie nie mieści się w naszym przedinternetowym prawie. Nie ma się czego obawiać 🙂

          Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *