Sąd przyznaje prawa pracownicze kierowcom Ubera

By | Październik 30, 2016

Ważny wyrok zapadł w Londynie, gdzie tamtejszy sąd (London Central Employment Tribunal) uznał, że Uber powinien traktować swoich kierowców jako pracowników, a nie samozatrudnionych „partnerów”. Oznacza to prawo kierowców m.in. do płatnego urlopu i płacy minimalnej.

flaga Wielka Brytania
Sprawa toczyła się z powództwa dwóch kierowców. James Farrar and Yaseen Aslam twierdzili, że ich działania były ściśle wyznaczane i kontrolowane przez Ubera, który dodatkowo wyznaczał sankcje za anulowanie i nierealizowanie zleceń, w związku z czym daleko tej działalności od samozatrudnienia. Sąd uznał te argumenty, nie traktując poważnie linii obrony korporacji, która od zawsze twierdzi, że jest tylko dostawcą aplikacji, platformy kojarzącej kierowców z pasażerami.

Skrócona argumentacja sądu (na podstawie wątku na Reddit):

Uber has sole and absolute discretion to accept or decline bookings
Uber interviews and recruits drivers
Uber controls key information – passenger contact details and destination in particular. Drivers can’t access such information and don’t even know where they are going until the trip starts.
Uber requires drivers to accept trips assigned to them
Uber sets the default route
Uber fixes the fare and drivers can’t negotiate a higher fare or other terms with passengers (as an independent contractor would be able to)
Uber imposes fixed conditions such as the type of vehicle that drivers must use and how drivers do their work
Uber subjects drivers to performance management and disciplinary procedures
Uber determines issues such as rebates without involving the driver
The discontinued guaranteed earnings scheme (fixed pay being a characteristic of employees)
Uber takes on risk of loss such as in the case of fraudulent passengers
Uber (not the drivers) handles complaints by passengers, including complaints about drivers
Uber can amend the drivers’ terms unilaterally
Forbidding drivers from contacting passengers after rides (someone running a business would normally be able to contact his clients)
Using terms like „on-duty” and „off-duty” and referring to „our drivers” and „our vehicles”