WAŻNE: Uber testuje zmiany w mnożnikach

By | Listopad 19, 2017

Czyżby nadchodziły zmiany w jednym z korzystniejszych dla kierowców Ubera aspekcie? W Charlotte (USA) firma testuje nowe rozwiązania dla tzw. mnożników („surge pricing”). Niestety, zmiany te nie są korzystne dla kierowców.

Uber mnożniki

Uber oczywiście ubiera to wszystko w ładne słowa, próbując przekonać do tego, że to z korzyścią dla wszystkich oraz obudowując główną zmianę drobnymi dodatkami. Zmiany mają dotyczyć:

Simpler to understand – łatwiejsze do zrozumienia

Uber w tak ładny sposób informuje o tym, że zmienia się całkowicie system mnożników. Oznacza to w skrócie tyle, że mnożnik przestaje być mnożnikiem, a staje się jednorazowym bonusem, w takiej samej wysokości, niezależnie od tego jaka jest odległość kursu. Jak jest mnożnik 2.0, to oznacza on de facto np. 15 zł opłaty dodatkowej, niezależnie czy wieziesz klienta na ulicę obok (super), czy pod miasto, gdzie dodatkowo wypadasz ze strefy objętej mnożnikiem.

Tak, po doczytaniu dokładnie tak to ma wyglądać, na stronie The Ride Share Guy są nawet screeny:

Nowe mnożniki na Uberze

Nowe mnożniki na Uberze

To byłaby fatalna zmiana. Mnożniki są dla wielu kierowców podstawową zaletą Ubera i po jej wprowadzeniu zapewne kolejna fala z nich założyłaby koguta. Z drugiej strony, byłoby to duże utrudnienie dla pasażerów, zwłaszcza połączone z niedawno wprowadzoną funkcją informującą o tym, że kurs będzie długi przed jego przyjęciem. Wydostanie się z miasta w czasie trwania mnożników może okazać się nie lada wyzwaniem.

Uber – jak każdą zmianę w systemie kierowców – uzasadnia to nie tylko naszym dobrem, ale wręcz „bazując na informacjach od kierowców”. To nawet nie jest zabawne.

Longer lasting – dłużej trwające

Mnożniki mają się utrzymywać dłużej (odświeżanie będzie następowało co ok. 10 min), żeby dać kierowcom czas na dojechanie do nich. Hahaha. Tu rzeczywiście posłuchali kierowców. Przecież każdy doświadczony i rozsądny driver powie ci, że ganianie mnożników nie ma sensu (chyba że weekendowe powroty do centrum). Ich wydłużanie nie ma sensu. Poza tym – jak się to ma do całego genialnego algorytmu Ubera, który mnożnikami kontroluje popyt i podaż? Klienci będą płacić dodatkowo nawet jeśli będą zamawiali jako jedyni w okolicy, a będzie tu mnóstwo kierowców, którzy podjechali na zapalone wcześniej mnożniki, które zresztą automatycznie pojawią się w innych częściach miasta, skąd przyjechali za mnożnikiem. Totalnie bez sensu.

Chcecie żeby kierowcy jeździli w rejony zwiększonego zapotrzebowania – dajcie jakieś bonusy albo gwarancje kursu na danym mnożniku. Konkret, a nie trudno weryfikowalne i systemowo absurdalne ogólniki.

Based on your location – oparte na Twoje lokalizacji

O, i tu pojawia się ten konkret, o ile dobrze rozumiem – realizacja mojego postulatu z poprzedniego punktu. Ilekroć kierowca wjedzie w strefę mnożnika, kwota z niego wynikająca zostanie dodana do następnego kursu, niezależnie od miejsca podjęcia pasażera. Trochę pytań pozostaje (utrzymuje się najwyższy mnożnik w jaki wjechałem?), ale to dobra zmiana, choć w kontekście zmiany głównej może okazać się mało znacząca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *